Czujnik paliwa jest wykonany jako potencjometr, gdzie ramię pływaka ślizga się na drucie oporowym i przez to zmienia wartość elektryczną. Po wykręceniu okazało się, że jedno z połączeń do drutu było uszkodzone. Piotrek wykorzystał drugą końcówkę, przelutował do niej kabel i całość odwrócił o 180°.
Trzeba było również wymienić główny element mocujący do zbiornika, albowiem był on wykonany z aluminium, w które wdarła się korozja. Płytka została dosłownie przeżarta przez rdzę.
| Odwrócone ramię pływaka i skorodowana płytka |
Z braku aluminium, a także narzędzi do obróbki stali Piotrek sporządził nową płytkę z plastiku.
Należało też założyć nową uszczelkę, gdyż z nieznanych nikomu przyczyn stara była wykonana z nieodpornej na olej gumy i w związku z tym, doszczętnie spróchniała. Piotrek zrobił nową z korka.
| Uszczelka z korka |
| Cały czujnik |
Gdy czujnik już z powrotem był kompletny i sprawny, została wstępnie ustalona dokładność pomiaru poprzez wygięcie ramienia pływaka. Teraz w miarę upływu paliwa dalej trwają regulacje pomiarowe polegające na manualnym mierzeniu jego poziomu w zbiorniku i porównywaniu ze wskaźnikiem.
| Manualny pomiar paliwa |
Na razie działa :-)
