Następne trzy dni zostały przeznaczone na naprawę silnika.
 |
| Silnik - odsłona pierwsza i na pewno nie ostatnia |
Tutaj również sprawa nie była prosta, bo uszkodzeń było kilka. Pierwsza z nich to przepalone kolanko tłumika. Teoretycznie tłumik do wymiany, ale przecież nowego nie ma. Jednak i tutaj kreatywność Piotrka nie zawiodła, stare, plastikowe kolanko tłumika dostało nowe wnętrze z włókna szklanego i żywicy.
 |
| Kolanko tłumika |
Okazało się, że przyczyną awarii tłumika był brak uszczelki na filtrze wody do chłodzenia silnika. Zamiast wody filtr zasysał powietrze i dlatego przepaliło się to kolanko. Oczywiście uszczelki rownież nie było, powstała więc nowa, prowizoryczna z taśmy samowulkanizującej, która dodatkowo została doszczelniona smarem. Później Piotrek wykorzystał uszczelkę od zepsutej pompki do pontonu, nie była ona idealna, bo była lekko za mała, ale i tak lepsza od taśmy samowulkanizującej, która niszczyła się przy każdym otwarciu filtra.
 |
| Uszczelka od pompki do pontonu |
Na szczęście ostatnio znalazła się oryginalna uszczelka i teraz filtr wody jest już kompletny!
 |
| Oryginalna uszczelka |
Kolejnym problemem był luz na lince od gazu przez co nie odpuszczało gazu do końca. Tutaj już tylko trzeba było przerobić mocowania linki i mocowania do akceleratora i nareszcie serce Kimy znów zaczęło bić wesołym warkotem.
 |
| Linki i mocowania do akceleratora |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz