piątek, 11 kwietnia 2014

Prace Piotrka: naprawa silnika

Następne trzy dni zostały przeznaczone na naprawę silnika. 

Silnik - odsłona pierwsza i na pewno nie ostatnia

Tutaj również sprawa nie była prosta, bo uszkodzeń było kilka. Pierwsza z nich to przepalone kolanko tłumika. Teoretycznie tłumik do wymiany, ale przecież nowego nie ma. Jednak i tutaj kreatywność Piotrka nie zawiodła, stare, plastikowe kolanko tłumika dostało nowe wnętrze z włókna szklanego i żywicy.

Kolanko tłumika



Okazało się, że przyczyną awarii tłumika był brak uszczelki na filtrze wody do chłodzenia silnika. Zamiast wody filtr zasysał powietrze i dlatego przepaliło się to kolanko. Oczywiście uszczelki rownież nie było, powstała więc nowa, prowizoryczna z taśmy samowulkanizującej, która dodatkowo została doszczelniona smarem. Później Piotrek wykorzystał uszczelkę od zepsutej pompki do pontonu, nie była ona idealna, bo była lekko za mała, ale i tak lepsza od taśmy samowulkanizującej, która niszczyła się przy każdym otwarciu filtra.  


Uszczelka od pompki do pontonu


Na szczęście ostatnio znalazła się oryginalna uszczelka i teraz filtr wody jest już kompletny!
Oryginalna uszczelka



Kolejnym problemem był luz na lince od gazu przez co nie odpuszczało gazu do końca. Tutaj już tylko trzeba było przerobić mocowania linki i mocowania do akceleratora i  nareszcie serce Kimy znów zaczęło bić wesołym warkotem.

Linki i mocowania do akceleratora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz